sobota, 9 sierpnia 2008

Pierwszy zapamiętany sen.

Cóż, tak mi się przynajmniej wydaje. Przedwczoraj zacząłem trening 'Lucid Dreaming'. Wczoraj świtał mi każdy ze snów, ale tylko główne motywy, a dziś pamiętam cały sen ze szczegółami. A więc śniło mi się, że wszedłem do klatki kolegi, a na schodach siedział raper Cyco razem ze swoją córką. Zacząłem pisać coś kredą na podłodze, a wtedy on powiedział żebym sobie poszedł, bo ma i tak dużo zmartwień związanych ze swoją żoną. Wspomniał coś o rozwodzie. Wtedy ja mówię, 'okay, sure, yo, peace', a on zaczyna mi nawijać o swoim małżeństwie. Zaprosił mnie do swojego mieszkania na górze. Po chwili okazało się, że nie ma z niego wyjścia. Każde drzwi były zamknięte. Jednak gdy wyjrzałem za okno ujrzałem policjanta, który stał pod klatką. Próbowałem wyważyć drzwi, ale bezskutecznie. Wtedy powiedziałem Cyco, że chcę wyjść. A on na to, że jest tylko jeden sposób. Wyskoczył przez okno (to było co najmniej trzecie piętro),
podszedł do policjanta, zabił go, nałożył jego ciuchy i wszedł do klatki. W tym samym czasie spojrzałem na stolik, stały tam dwie cisowianki, jedna mała i druga duża, jednak w każdej były co najwyżej po dwa łyki. Wypiłem wszystko. Wtedy Cyco otworzył drzwi i wyszedłem. I koniec. Co najmniej dziwny sen, ale najważniejsze, że go zapamiętałem. A to pierwszy krok w przód do świadomych snów.

Brak komentarzy: